Start/Adhezja/Bonding po wybielaniu — dlaczego warto odroczyć klejenie estetyczne
Adhezja

Bonding po wybielaniu — dlaczego warto odroczyć klejenie estetyczne

Resztkowy tlen w świeżo wybielonym szkliwie obniża siłę wiązania żywicy. Ile odczekać, kiedy sięgnąć po przeciwutleniacz i jak ustawić kolejność w planie.

Pacjentka wychodzi zadowolona po wybielaniu i od razu umawia się na dobudowanie brzegu siecznego kompozytem — „skoro zęby są teraz jasne, zróbmy wszystko za jednym razem”. To kuszące dla obu stron, a jednak akurat ten jeden zabieg warto świadomie odłożyć. Świeżo wybielone szkliwo i zębina to nie jest dobre podłoże do klejenia.

Przyczyną nie jest sam kolor, lecz chemia, która została w tkance po zabiegu.

Co zostaje w tkance po wybielaniu

Preparaty wybielające działają przez nadtlenek wodoru lub nadtlenek mocznika, który rozpada się do nadtlenku wodoru. W trakcie i tuż po zabiegu w szkliwie i zębinie pozostaje resztkowy tlen oraz wolne rodniki. Ten resztkowy tlen zaburza polimeryzację żywicy w warstwie granicznej — hamuje reakcję wiązania w miejscu, gdzie system łączący ma zewrzeć się ze szkliwem. Efekt to obniżona siła wiązania i większe ryzyko mikroprzecieku oraz przebarwień brzeżnych świeżej odbudowy.

Do tego dochodzi przejściowo zmieniona powierzchnia i mikrotwardość szkliwa. Sam wygląd zęba nie zdradza żadnego z tych zjawisk — dlatego łatwo o nich zapomnieć.

Ile realnie odczekać

Piśmiennictwo adhezyjne dość zgodnie wskazuje, że obniżona siła wiązania nie jest trwała — wraca do wartości wyjściowych po pewnym czasie od zakończenia wybielania, gdy resztkowy tlen zdąży się uwolnić z tkanki. W praktyce przyjmuje się okno rzędu jednego do dwóch tygodni odstępu przed planowym klejeniem estetycznym.

Sytuacja Rozsądne postępowanie
Planowa odbudowa estetyczna po wybielaniu Odczekać ok. 1–2 tygodni, potem kleić
Pilna naprawa (np. odłamany brzeg) bez możliwości czekania Rozważyć powierzchniowe zastosowanie przeciwutleniacza i świadomość niższej siły wiązania
Klejenie zaplanowane przed wybielaniem Najpierw odbudowa, potem wybielanie — z zastrzeżeniem, że kompozyt nie zmienia koloru

Gdy pacjent nie może czekać

Bywa, że odbudowy nie da się odłożyć. Opisano wtedy postępowanie przyspieszające powrót siły wiązania — powierzchniowe zastosowanie przeciwutleniacza, najczęściej roztworu askorbinianu sodu, który neutralizuje resztkowy tlen. To rozwiązanie ratunkowe, nie rutyna: łatwiej i pewniej jest po prostu zaplanować kolejność zabiegów tak, by wybielanie nie stało tuż przed klejeniem.

Praktyczna kolejność w planie leczenia

Najczystszym rozwiązaniem jest odwrócenie problemu na etapie planowania. Jeśli w planie jest i wybielanie, i odbudowa kompozytowa w strefie estetycznej, wybielanie idzie pierwsze, a odbudowę wykonuje się po odstępie — z dwóch powodów. Po pierwsze, dobiera się wtedy kolor kompozytu do docelowej, jaśniejszej barwy zębów. Po drugie, klejenie trafia na tkankę, która zdążyła się „uspokoić”. Jeden akapit w karcie pacjenta o zaplanowanym odstępie oszczędza później tłumaczenia, skąd przebarwiony brzeg przy nowej odbudowie.

Źródła

  1. Attin T, Hannig C, Wiegand A, Attin R. Effect of bleaching on restorative materials and restorations — a systematic review. Dental Materials, 2004. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15311583
  2. Kimyai S, Valizadeh H. The effect of sodium ascorbate/ascorbic acid on bond strength of composite to bleached enamel. Operative Dentistry / piśmiennictwo adhezyjne. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17022407

Tekst oparty na praktyce oraz piśmiennictwie z zakresu adhezji. Ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej oceny przypadku.

Cookies

Używamy plików cookies dla statystyk. Twój wybór jest dla nas ważny.